CHLEBOWA CHATA – Górki Małe (fotoreportaż)

Imprezy organizowane przez nasz klub to w większości wycieczki górskie, ale nie tylko. Niektóre nie mają  nic wspólnego w wędrowaniem, na przykład dzisiejszy wypad do Chlebowej chaty. Ta wycieczka zadedykowana była dla wszystkich. Nie miało znaczenia czy jesteśmy wytrawnymi wędrowcami, spacerowiczami, czy mamy dziesięć lat, czy osiemdziesiąt, liczy się tylko chęć poznawania nowego.

Chociaż z tym nowym to tak nie do końca. Większość z nas w Chlebowej chacie przywołała wspomnienia z dzieciństwa, natomiast  najmłodsi zobaczyli coś w co trudno było im uwierzyć. Życie bez komputerów, komórek a nawet bez prądu!

Gospodarze  barwnie opowiedzieli nam drogę „od ziarenka do bochenka”, zapoznali nas z podstawowymi zbożami. Zaprezentowali  bogato zgromadzone urządzenia, które pomagały ludziom w codziennych zajęciach. A ówczesna codzienność to głównie praca. Praca na roli, praca w gospodarstwie, praca w domu. Zajęcia miały formę warsztatów. Wszyscy, ci najmłodsi i ci starsi z wielką przyjemnością i frajdą aktywnie uczestniczyli przy dawnych pracach. Własnoręcznie zrobiliśmy podpłomyki, ubiliśmy ze śmietany masło i nawet udało nam się zrobić ser. Uciechy i zabawy było  przy tym co nie miara.

Wszystko co zrobiliśmy z wielkim apetytem zjedliśmy, nawet ci  najbardziej wybredni zachwycali się smakiem swojskiego jadła. Teraz wiedząc jak wiele  trzeba  włożyć pracy, żeby  na stole położyć chleb lepiej  zrozumiemy naszych rodziców czy dziadków, którzy z takim szacunkiem podchodzili do chleba naszego powszedniego.

Chlebowa chata jest agroturystyką rodzinną, jej gospodarze to ludzie przekazujący rzetelną wiedzę w sposób bardzo zabawny i humorystyczny, ludzie posiadający zdolności niemalże aktorskie. Ich gospodarstwo to żywy skansen ale pozbawiony muzealnych sznurków, wszystkiego tam można dotknąć i doświadczyć. Polecamy, naprawdę warto tam jechać.

Teresa Ślusarczyk

Zdjęcia: Andrzej Rokicki, Andrzej Bulicz