Dwa tygodnie w Grecji (fotoreportaż)

Słońce, niebieskie niebo, ciepłe morze, plaża… Cóż więcej potrzeba, żeby odpocząć? Tego lata Krzeszowicki Klub Podróżnika pojechał na 2 tygodnie do Grecji, żeby to sprawdzić.

Naszą bazą były pensjonaty w miejscowości Paralia Panteleimonos na Riwierze Olimpijskiej, tuż nad brzegiem Morza Egejskiego. Szerokie plaże, ciepła woda w morzu zachęcały do kąpieli słonecznych i wodnych, a liczne lokale oferowały nam typowe i mniej typowe greckie specjały. Z tych atrakcji chętnie korzystaliśmy, ale nie nazywalibyśmy się podróżnikami, gdybyśmy nie wypuścili się poza granice kurortu.

Pierwsza wycieczka poprowadziła nas na masyw Olimpu, mityczne miejsce spotkań greckich bogów. Od czasów antycznych Olimp uważany był za świętą górę. Autobusem dojechaliśmy do schroniska Stavros, znajdującego się na wysokości 960 m n.p.m. Z polany przy schronisku mieliśmy znakomity widok na najwyższe szczyty masywu: Mitikas, Stefani zw. Tronem Zeusa oraz Skolio. Natomiast po drugiej stronie mogliśmy podziwiać rozległą równinę Riwiery Olimpijskiej z licznymi miejscowościami o charakterze turystycznym. W drugiej części wycieczki pojechaliśmy do urokliwego miasteczka Litochoro, skąd wybraliśmy na spacer wąwozem rzeki Enipeas do Basenów Afrodyty i Wodospadów Zeusa, gdzie bogowie olimpijscy zażywali kąpieli.

Przebywanie nad morzem zobligowało nas do wyruszenia w rejs. Popłynęliśmy statkiem na wyspę Skiatos. Najpierw nasz statek zacumował przy złocistej plaży, skrzącej się w słońcu z powodu licznych kryształków miki w piasku. Kolejny postój to już miejscowość Skiatos, urokliwe greckie miasteczko, pełne knajpek i sklepików z pamiątkami.  To tu kręcono sceny do filmu Mamma Mia, o czym na każdym kroku przypominano. Na statku, podczas rejsu, załoga zapraszała nas do wspólnej zabawy, uczyła tradycyjnych greckich tańców, częstowała typowymi greckimi napojami.

Będąc na północy Grecji nie sposób nie odwiedzić Meteorów, bizantyjskich monastyrów położonych w górach Pindos, uważanych za jeden z cudów świata, wpisanych na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Już sam wyjazd do klasztorów stromymi, wąskimi serpentynami wywołuje silne emocje, które nie opadają podczas zwiedzania zabudowań monastyrów, kontaktu z mnichami tam mieszkającymi i podziwiania obiektów związanych z religią prawosławną. W pobliżu znajdują się pracownie pisania ikon. Jedną z nich mieliśmy okazję odwiedzić, poznać techniki wykonywania ikon oraz zakupić na pamiątkę przygotowane obrazy.

Część ekipy wybrała się też na wycieczkę do Salonik, największego miasta w tej części Grecji. W Salonikach można zwiedzać zabytki związane z kulturą starożytną, ale także liczne świątynie bizantyjskie, wpisane na listę UNESCO.

Podczas pobytu w Grecji mieliśmy okazję brać udział w wieczorze greckim, na którym serwowano nam tradycyjne greckie dania i zapraszano do wspólnej zabawy i tańca w rytm typowej dla tego regionu muzyki.

Innego dnia odwiedziliśmy prawdziwy grecki targ, ze stoiskami ze świeżymi owocami, warzywami, dużym wyborem oliwek, napojów, przetworów przygotowanych przez miejscowych rolników.

Niezapomnianym był wyjazd do położonej wysoko w górach miejscowości Paleos Panteleimonos. Droga wiodła stromymi podjazdami z przepięknymi, rozległymi panoramami wybrzeża, a sama malownicza wioska, z kamiennymi domami, z drewnianymi werandami ocienionymi winoroślą i oświetlona wieczornymi światłami, zapadła nam głęboko w pamięć.

Wyjazd był bardzo udanym połączeniem wypoczynku i zwiedzania. Każdy znalazł coś dla siebie. Pomysłodawczynią i organizatorką wyjazdu była Teresa Ślusarczyk, której bardzo dziękujemy za te 2 tygodnie.

Tekst: Anna Zimnal zdjęcia: Dorota Laskoś, Szymon Gędłek