Majówki pod kapliczką w Gwoźdźcu. Piękna tradycja, która łączy pokolenia
Maj, zapach bzu, kapliczka na rozdrożu i wiatr niosący melodie maryjnych pieśni. To właśnie tutaj, w Nawojowej Górze, mieszkańcy Gwoźdźca wrócili do kultywowania tradycyjnych majówek pod kapliczką. Przez cały miesiąc gromadzili się na wspólnej modlitwie i śpiewie pieśni wychwalających Maryję.
Wielu mieszkańców Gwoźdźca pamięta jeszcze majówki sprzed lat, gdy przychodzili do tego miejsca ze swoimi babciami. Dziś przychodzą tutaj ze swoimi dziećmi, wnukami, starszymi sąsiadami i przyjaciółmi, aby oddać hołd Maryi i wspólnie zaśpiewać „Chwalcie łąki umajone”. Pieśni majowe są niezwykle piękne, a śpiewane pod drzewem, przy kapliczce, nabierają szczególnego znaczenia.
Szczególne znaczenie dla mieszkańców ma również sama kapliczka, której historia jest niezwykle interesująca. Została wybudowana w XIX wieku przez Józefa Bigaja i Tomasza Kasprzyka po osobliwym znalezisku w pobliskiej rzece. 16 maja 1890 roku, podczas powodzi, mieszkańcy Gwoźdźca wyłowili z wezbranych wód Krzeszówki drewnianą figurę św. Jana Nepomucena. Pomimo ogłoszeń o znalezisku nikt nie zgłosił się po swoją własność, dlatego postanowiono wznieść nieopodal kapliczkę ku czci św. Jana Nepomucena i Matki Bożej.
Warto przypomnieć, że św. Jan Nepomucen jest patronem dobrej sławy i prawdy oraz orędownikiem chroniącym przed powodzią i suszą. Na uwagę zasługuje również fakt, że od tamtego czasu żadne klęski żywiołowe ani powodzie nie dotknęły mieszkańców gwoździańskiego przysiółka.
Tegoroczne spotkania majowe zakończyły się w sposób szczególny. Po ostatnim niedzielnym nabożeństwie mieszkańcy zebrali się w ogrodzie za kapliczką dzięki uprzejmości Jana Kasprzyka, właściciela terenu, na którym stoi kapliczka. Była to okazja, aby jeszcze pobyć ze sobą, powspominać dawne lata i na nowo się poznać.
Gospodarz wraz z córką Anią zaprosili uczestników tegorocznych majówek na wspólne spotkanie. Przygotowano ognisko, a każdy przyniósł coś smacznego, dobre słowo, szczery uśmiech i życzliwość. Dzięki temu mieszkańcy oraz goście mogli spędzić wyjątkowy czas w pięknych okolicznościach przyrody i w gronie wspaniałych ludzi.
Szczególnie wzruszającym momentem był wspólny śpiew. Stał się on okazją do przypomnienia dawnych, tradycyjnych melodii, które zaprezentowali starsi mieszkańcy, będący prawdziwymi strażnikami lokalnego dziedzictwa.
Majówki to piękna tradycja, którą warto pokazywać młodemu pokoleniu, aby mogło ją kontynuować i przekazywać dalej. Cieszy fakt, że wśród nas są tak życzliwi, ciepli i otwarci ludzie. To prawdziwe świadectwo wiary, wspólnoty i szacunku dla tradycji.
Joanna Kurdziel i Małgorzata Obora






