Finał sezonu 2025/2026 w lokalnej piłce nożnej
Runda wiosenna bieżącego sezonu dobiegła końca, zatem zapraszamy do zapoznania się z rezultatami okolicznych drużyn.
Klasa B
Sankowia Sanka rozegrała dobry sezon na poziomie B klasy w okręgu chrzanowskim, aczkolwiek nie udało się uzyskać promocji do wyższej klasy rozgrywkowej. Licząc mecze z rundy jesiennej, Sankowia osiągnęła pomiędzy wrześniem ubiegłego roku a kwietniem obecnego aż 13 meczów bez porażki, w tym 4 zwycięstwa z rzędu na start wiosny. Drużyna z Sanki uplasowała się na 4. pozycji i walczyła o dwie pierwsze pozycje do ostatnich kolejek, lecz 2 porażki na koniec sezonu (1:4 z Victorią Jaworzno i 0:6 z Orłem Balin) zaważyły o braku awansu. W przeciągu całych rozgrywek Sankowia zanotowała tylko jeden remis: 2:2 z Victorią Jaworzno w pierwszych miesiącach kampanii. Pomimo rozczarowującego finiszu zespół z Sanki może patrzeć w przyszłość z optymizmem.
Jutrzenka Ostrężnica zajęła pozycję o dwie niższą od Sankowii. 46 zdobytych „oczek” zagwarantowało drużynie 6. miejsce w tabeli (w bezpośrednich starciach Jutrzenka wygrała 1:0 w Sance, a Sankowia 3:0 w Ostrężnicy). Dla drużyny Jutrzenki był to spokojny rok, zakończony ze znaczną przewagą nad dolną częścią tabeli, jak i wyraźną stratą do miejsc premiowanych awansem do A klasy. Największym powodem do satysfakcji dla kibiców z Ostrężnicy jest z pewnością wyprzedzenie w tabeli derbowego rywala, Korony Lgota, między innymi dzięki dwóm zwycięstwom z tą drużyną: 2:1 i 1:0.
Sezon ligowy Victorii Zalas był niemal symetryczny względem sezonu Jutrzenki. Drużyna z Zalasu również zajęła 6. miejsce w okręgu krakowskim. Obie drużyny osiągnęły zbliżone średnie punktowe (ok. 1,6 w przypadku Jutrzenki i 1,7 w przypadku Victorii). Miłą niespodzianką dla kibiców Victorii były rozgrywki Pucharu Burmistrza. Drużyna z Zalasu dość nieoczekiwanie zajęła 2. miejsce w turnieju, ulegając w finale na własnym boisku Świtowi Krzeszowice 2:5.
Górzanka Nawojowa Góra nie przystąpiła do rozgrywek o Puchar Burmistrza, ale na poziomie B klasy, podobnie jak pozostałe drużyny, nie dostarczyła swoim kibicom powodów do stresu. Trener Mateusz Marszałek w swoim premierowym sezonie w roli trenera Górzanki doprowadził zespół do 8. miejsca z dorobkiem 42 punktów. LKS-owi udało się odnieść kilka okazałych zwycięstw: 10:1 ze Spartą Przeginia, 8:0 z Niegoszowianką czy 5:0 z Toporem Aleksandrowice.
Klasa A
Największym przegranym sezonu 2025/26 została Wolanka Wola Filipowska. LKS zajął przedostatnią pozycję w tabeli, w związku z czym przyszłe rozgrywki spędzi na poziomie klasy B. Tylko jakieś pozasportowe okoliczności mogą pozwolić drużynie na pozostanie w A klasie. Wolanka uzbierała jedynie 19 „oczek”, straciła aż 70 bramek (trzeci najgorszy wynik w stawce), wygrała jedynie 5 meczów i ani razu nie odniosła 2 zwycięstw z rzędu. Najbardziej wstydliwą porażkę drużyna z Woli Filipowskiej poniosła pod koniec marca: 0:10 z Fablokiem Chrzanów. Pocieszenia nie znalazła również w rywalizacji o Puchar Burmistrza, gdzie przegrała półfinałowe spotkanie z Victorią Zalas aż 1:7.
Kontrastowe rezultaty odnosiła Tęcza Tenczynek. Ekipa Damiana Gorawskiego wygrała rozgrywki A klasy i w sezonie 2026/2027 będzie rozgrywać mecze na pułapie Klasy Okręgowej. Od początku pracy byłego reprezentanta Polski w roli trenera młoda drużyna Tęczy zachwyca swoich fanów. Po dwóch triumfach w Pucharze Burmistrza oraz awansie do barażów przed rokiem pierwsza w historii promocja do okręgówki to znakomite zwieńczenie ostatnich sezonów w wykonaniu Tęczy. Piękna, ofensywna gra, licznie zgromadzeni fani na trybunach oraz ambitni i pracowici działacze właśnie doprowadzili Tęczę do najlepszego okresu w historii klubu. Oddając królom, co królewskie, składamy ogromne gratulacje i życzymy napisania kolejnych złotych zgłosek na kartach historii Tęczy.
5. liga
Kończący się sezon może również zaliczyć do udanych Świt Krzeszowice. GKS, będąc beniaminkiem 5. ligi, okazał się największą niespodzianką i rewelacją rozgrywek, finiszując na 4. pozycji. O ile początki w nowej lidze były dla drużyny dosyć trudne, to zespół Rafała Boguskiego względnie szybko zaaklimatyzował się na nowym poziomie rozgrywkowym. Najlepszą formę Świt zaprezentował w ostatniej fazie sezonu, kiedy to nie przegrał żadnego z 5 ostatnich meczów ligowych i po 2 latach przerwy ponownie wygrał Puchar Burmistrza.
W minionych już rozgrywkach byliśmy świadkami sporych zaskoczeń, sukcesów czy też rozczarowań. Ogromne emocje spowodowane tymi rezultatami już rozbudzają naszą wyobraźnię na sezon 2026/2027. Miejmy nadzieję, że za rok ponownie będziemy mogli mówić o lokalnych wynikach w podobnym tonie.
Bartek Pierzchała
