Pomoc dla starszych Polaków we Lwowie
Weekend 21–22 marca to kolejna wizyta z pomocą dla starszych Polaków we Lwowie. 10 lat temu zainicjował to Andrzej Osiniak, syn lwowiaków, ówczesny dyrektor Ośrodka Rehabilitacji Narządu Ruchu w Krzeszowicach. Przynajmniej dwa razy w roku, przed Bożym Narodzeniem i Wielkanocą, wsparcie od nas otrzymują słuchacze Katolickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Prezesem KUTW jest emerytowany pracownik Politechniki Lwowskiej, Marian Frużyński, który działa bardzo aktywnie i efektywnie dla społeczności polskiej i zawsze zapewnia nam wszelką pomoc.
Tym razem w wyjeździe do Lwowa uczestniczyli: Andrzej Osiniak, lekarz medycyny Joanna Pawlik oraz członkowie Zarządu Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Krzeszowickiej – Renata Wróbel i piszący te słowa Zbigniew Durczok. Dużą pomoc dla lwowiaków przekazali, już kolejny raz, słuchacze krzeszowickiego UTW oraz członkowie Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Krzeszowickiej, mieszkańcy Krzeszowic i okolic, a nawet Polacy z USA.
Spotkanie z lwowskimi seniorami odbyło się tradycyjnie przy Katedrze Łacińskiej, w salce im. arcybiskupa i metropolity lwowskiego św. Józefa Bilczewskiego. Często podczas takich spotkań, oprócz przekazania pomocy i rozmów, jest czas na prelekcje. Lwowscy seniorzy są bardzo zainteresowani tematyką nie tylko związaną ze Lwowem. Tym razem tematem była „Piękniejsza strona matematyki”, czyli wykład o kobietach, które zaznaczyły swoją obecność w historii Królowej Nauk – od starożytności do współczesności. Wśród nich była urodzona we Lwowie profesor Anna Zofia Krygowska, autorka podręczników do geometrii i twórczyni dydaktyki matematyki.
Rozmawiamy o trudnościach życia podczas wojny, o tym, że ktoś zaginął lub został ranny, o niskich emeryturach rzędu 400–500 złotych przy cenach zbliżonych do naszych. Pomimo tych trudności są to ludzie bardzo pogodni i pełni nadziei. Przekazali nam serdeczne i wzruszające podziękowania oraz życzenia świąteczne. Teresa Wilczyńska (92 lata) tak to ujęła: „Niech łaska Boża nigdy Was nie opuszcza, życia i zdrowia dodaje, a szacunek ludzi, którym pomagacie, nigdy nie ustaje”.
Kiedy przejeżdżamy obok Cmentarza Łyczakowskiego, obserwujemy ciągle rosnącą liczbę grobów na kwaterze z tej wojny. Na grobach dominują flagi ukraińskie, są też negatywnie przez Polaków odbierane flagi czerwono-czarne i niestety kilka biało-czerwonych na grobach poległych Polaków ze Lwowa. Od czterech lat wiele zabytków, rzeźb i pomników jest zabezpieczonych metalowymi siatkami lub płytami.
Polacy ze Lwowa są bardzo wdzięczni za udzielaną pomoc. Nie chodzi tu tylko o pomoc materialną. Bardzo ważne dla nich jest to, że ktoś o nich pamięta i stara się pomóc. Nie nazywajmy ich Polonią. Oni z kraju nie wyjechali. To Polska odjechała ze Lwowa i za nią cały czas tęsknią. To może ostatnie pokolenie, które tak pielęgnuje polskość. Dlatego zasługują na szacunek i wsparcie. Ich wzruszających i pełnych nadziei wypowiedzi można było posłuchać w prowadzonej przez redaktora Jana Stępnia audycji „Pejzaże regionalne”, emitowanej 29 marca. Oto link do niej: https://www.radiokrakow.pl/audycje/pejzaze-regionalne-audycja-z-dn-2903-2026-r-niedziela-palmowa/.
Już po naszym powrocie Lwów został zaatakowany przez rosyjskie drony. Jeden z nich uszkodził historyczny budynek.
Zbigniew Durczok











