Przejdź do treści
  • Aktualności
  • Kultura
  • Sport
  • Historia
  • Środowisko
  • E-Magazyn
    • Aktualne wydanie
    • Archiwum
    • Kontakt
  • CKiS
Home/Aktualności/Walka o niepodległość
AktualnościHistoria

Walka o niepodległość

8 października 2025

Podział Europy na przełomie XIX i XX w. na dwa wrogie bloki militarne sprawił, że każdy lokalny konflikt mógł w krótkim czasie przerodzić się w wojnę powszechną. Iskrą zapalną stał się zamach w Sarajewie 28 czerwca 1914 r. Austriacki następca tronu, arcyksiążę Franciszek Ferdynand, został zastrzelony przez serbskiego nacjonalistę.

Władze Austro-Węgier postanowiły wykorzystać tę tragedię, by osłabić i upokorzyć niebezpieczną dla siebie Serbię. Przy pełnym poparciu Niemiec wystosowały 23 lipca ostre ultimatum, a pięć dni później wypowiedziały jej wojnę. Wydarzenia potoczyły się lawinowo: 30 lipca Rosja ogłosiła mobilizację w obronie Serbii, 1 sierpnia Niemcy wypowiedziały wojnę Rosji, a dwa dni później – Francji. 4 sierpnia do wojny przystąpiła również Wielka Brytania. W ten sposób konflikt, który zaczął się na Bałkanach, objął całą Europę.

W latach 1914–1918 mocarstwa zaborcze zmobilizowały setki tysięcy Polaków. Austro-Węgry powołały pod broń w Galicji 1,4 mln osób, Niemcy na ziemiach zaboru pruskiego około miliona, a Rosja w Królestwie Polskim niespełna 600 tys. Łącznie nawet 2 miliony Polaków znalazło się w obcych armiach, zmuszonych do wzajemnej walki i przelewania krwi za sprawy, które nie były ich własnymi. Tragedia ta pochłonęła ogromne ofiary – z ziem polskich w armii rosyjskiej poległo ok. 55 tys. żołnierzy, w niemieckiej 110 tys., a w austro-węgierskiej aż 220 tys. Wojna przyniosła jednak nie tylko straty ludzkie, lecz również olbrzymie zniszczenia materialne. Walki toczyły się na obszarze niemal całej Galicji, całego zaboru rosyjskiego i części ziem pruskich. Zniszczono ponad połowę mostów, niemal dwie trzecie dworców kolejowych, a także spalono blisko 1,9 mln budynków, głównie wiejskich. Do tego dochodziły straty pośrednie – brak rąk do pracy, niedostatek inwentarza oraz nawozów sztucznych, co doprowadziło do drastycznego spadku powierzchni zasiewów i wydajności rolnictwa. Wojna światowa stała się więc dla ziem polskich czasem głębokiego dramatu – nie tylko ludzkiego, ale i gospodarczego, którego skutki odczuwano jeszcze przez wiele lat.

Udział mieszkańców Ziemi Krzeszowickiej w walkach o niepodległość

Mieszkańcy Ziemi Krzeszowickiej od zawsze brali czynny udział w ważnych dla kraju wydarzeniach. Nie zabrakło ich również w walkach o niepodległość. W 1913 r. została utworzona w Krzeszowicach 33 Polska Drużyna Strzelecka. W sumie w okolicy działało 15 Drużyn Strzeleckich i 2 Drużyny Bartoszowe. W połowie sierpnia 1913 r., po zdaniu egzaminu podoficerskiego, pełniący funkcję komendanta obwodu Władysław Brunne (ps. „Selim”) został mianowany plutonowym, natomiast bracia Eugeniusz (ps. „Achmed”) i Rafał (ps. „Kirem”) Wojtychowie – podoficerami sekcyjnymi. Wielu Strzelców zaciągnęło się następnie do Legionów. Wstąpili do nich m.in.: bracia Antoni i Józef Andrzej Teslarowie, Andrzej Kulczycki, Józef Łuczyński, Zygmunt Mitka, Ignacy Baran, Mieczysław Arabski, Piotr Korbiel, Alojzy Kaczmarczyk, Józef Klocek, a także bracia Józef, Ignacy i Karol Hniłkowie. Do Drużyn Strzeleckich werbowali Siodłak i Lazarewicz, a ćwiczenia i manewry w lesie koło Czatkowic prowadził Wężyk-Grudziński z Krakowa. Wiele dla sprawy uczynili także Alojzy Kaczmarczyk i Józef Klocek.

Drużyna Strzelecka Sokół Krzeszowice

Z początkiem sierpnia 1914 r. rozpoczął się ruch mobilizacyjny. Komenda miejscowa w Krzeszowicach utrzymywała łączność z Komendą Główną w Krakowie, rozsyłając odezwy i wezwania mobilizacyjne dla Drużyniakow i Strzelców. Ponieważ już 31 lipca cesarz Franciszek Józef I ogłosił mobilizację, do miejscowości przyjeżdżały również komisje werbunkowe do c.k. armii. Jeszcze z początkiem 1913 r., na żądanie ówczesnego kpt. Józefa Rybaka, oficera sztabowego Haust Kundschaft Stelle (Głównego Ośrodka Wywiadowczego), zostało przydzielone strzelcom 3000 karabinów, 300 kg ekrayztu i 2000 koron. Karabiny w liczbie 50-100 sztuk umieszczone zostały w posterunkach w Trzebini, Krzeszowicach, Chrzanowie i Skawinie. Dodatkowo przesłano broń dla Landszturmu ( Pospolitego Ruszenia).   Na początku sierpnia Krzeszowice stały się punktem zaopatrzenia w broń. Według ustnych przekazów broń ta została zmagazynowana w pałacu Vauxhall, będącym siedzibą administracji dóbr hr. Potockich. 6 sierpnia 1914 r. przybył do Krzeszowic komendant Józef Piłsudski. Tu odbyła się częściowa reorganizacja oraz uzbrojenie. Jak trudne i ciężkie były to dni, jakie problemy powodował brak broni, czy amunicji może świadczyć list wysłany właśnie 6 sierpnia z Krzeszowic przez Józefa Piłsudskiego do kpt. Józefa Rybaka: Nie jest dobrze Panie Kapitanie. Przed chwilą, gdy ogłosiłem, że lu­dzie mają wziąć werndle miałem bunt. Z 36-48 ludzi natychmiast uznało siebie za oszukanych i dzięki tylko energii moich po­mocników i mojemu wpływowi udało się to przeciąć. Teraz się dowia­duję od człowieka posłanego po broń, że i werndle są zdefektowa­ne – nie mają bagnetów ani rzemie­ni do noszenia. Jeśli tak dalej pójdzie […] zostanie się 3-4 ludzi silniejszych. […] Naturalnie, że takie niedokładności […] muszą mnie opóźniać i zmuszają czas tracić na te rzeczy, które wcale dla pracy tej nie są potrzebne. J. Piłsudski miał kwaterę w stajniach angielskich, należących do rodziny Potockich, gdzie znajdowały się również pokoje reprezentacyjne. Po wyjeździe J. Piłsudskiego, wieczorem, w kierunku Kielc wymaszerowała pierwsza grupa ochotników, głównie członków Drużyn Strzeleckich, w sile około 600 osób. Oddział prowadził Mieczysław Norwid-Neugebauer. Piłsudski wrócił do Krzeszowic następnego dnia, po czym wyruszył do Kielc. 8 sierpnia przybyły do Krzeszowic z Zatora przez Czernichów kompanie: 9, 10, 11 i 12 (dowódcy: Włada, Stary, Orlicz, Prot), po noclegu wymaszerowały do Paczóltowic i Racławic, następnie do Skały i Miechowa. 8 sierpnia z Krakowa przywieziono samochodami ulotki zawierające informacje o utworzeniu w Warszawie Rządu Narodowego. Mieszkańcy Krzeszowic przyjęli tę wiadomość jako prawdziwą. 12 sierpnia wymaszerowała kompania obwodu krzeszowickiego, licząca 120 ludzi. Prawdopodobnie razem z tą kompanią wymaszerowała 4 kompania pod dowództwem Mariana Januszajtisa-Żegoty.

O udziale mieszkańców opisywanego terenu w walkach o niepodległość Polski, informował władze centralne w marcu 1938 r. pełniący obowiązki burmistrza Krzeszowic, Adam Bogacki: Zarząd miejski w Krzeszowicach oświadcza, że miasto Krzeszowice w czasach zaborczych było kolebką ruchu niepodległościowego, w czasie wielkiej wojny odznaczało się wybitną pracą niepodległościową, a obecnie jest nadal miastem skupiającym mozolną pracę nad utrwaleniem niepodległości.

Powyższe oświadczenie popieramy następująco:

  1. W 1912 r. na zew Wielkiego Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego, utworzona została w Krzeszowicach Drużyna Sokoła polowa, naste pniem Związek Strzelecki i Drużyny Strzeleckie. Tu utworzona została Komenda Obwodu Związku i Drużyn Strzeleckich, obejmując powiaty sądowe: Krzeszowice, Chrzanów, Zator, na czele której stanął Ob. Karol Kościesza Lazarewicz.
  2. W 1914 r. Komenda Obwodowa Związku i Drużyn Strzeleckich w Krzeszowicach wysłała około 8 Oddziałów Strzeleckich w pole do Legionów Polskich i szczyciła się tem, że pierwszy Odział wyprowadził z Krzeszowic osobiście Marszałek J. Piłsudski, zaś drugi Odział jako Nr. III Baonu nieco później wyruszył pod wodzą Marszałka Śmigłego Rydza, dalszy pod komendą Sarmata Szyczłowskiego Mikołaja i innych, a nasi strzelcy skupiali się głównie w kompaniach por. Zosika i Sarmata.
  3. W bitwach pod Kielcami poległ kwiat młodzieży strzeleckiej z Krzeszowic.
  4. Miasto Krzeszowice szczyci się tem, że w jego murach w ciężkich chwilach walki o wolność mieszkał Pierwszy Marszałek J. Piłsudski i Marszałek E. Rydz-Śmigły, a lista poległych i odznaczonych w boju synów Krzeszowickich jest wielka naszą dumą.
  5. W chwili przełomowej miasto Krzeszowice znacznie przyczyniło się do akcji rozbrojenia armii zaborczej, stwarzając Milicję pod komendą mjr. s.s. Selima Brunne Władysława i mjr. s.s. Hniłki, zbierając pieniądze, odzież, broń, żywność, werbując ochotników i wysyłając to wszystko na front, ku pomocy walczącym jeszcze Ochotniczym oddziałom.
  6. W „Instytucie Marszałka Józefa Piłsudskiego dla badania najnowszej historii Polskiej w Warszawie” – złożone są wszelkie dowody ruchu i pracy niepodległościowej miasta Krzeszowic.
  7. Obecnie miasto Krzeszowice pracuje intensywnie nad utrwaleniem niepodległości i skupia na swym terenie wszelkie Związki niepodległościowe, jak legionowe, strzeleckie, L.O.P.P., L.M.K., T.S.L, Zwiazek pracy obyw. Kobiet i wiele innych.                                                                                                                                  
Władysław Selim Brunne

Czas I wojny światowej

Krzeszowice znajdowały się na uboczu działań frontowych I wojny światowej. Mimo to ich mieszkańcy nie mogli czuć się bezpiecznie. 14 września 1914 r. w miejscowości wybuchła straszna panika! Mieszkańcy Krzeszowic, z obawy przed inwazją wojska rosyjskiego do Krzeszowic, uciekają w popłochu na Śląsk, do Wiednia, Sącza, Nowego Targu itp. Hrabina Potocka z dziećmi i dworem umknęła do Ordan. To samo uczynili Henoch i Mikucki [urzędnicy dóbr Potockich] oraz wszyscy oficjaliści. Krzeszowice opustoszały, niewielu nas już pozostało. Towarzystwo Zaliczkowe zamknięte!

Jedyną większą bitwę stoczono na północ od wioski w listopadzie 1914 r. Jej opis zamieszczono kronice parafialnej: Lewą stronę litery U tworzyły wojska pruskie na linii od Częstochowy wzdłuż Pilicy i Szreniawy aż do Łodzi – pod wodzą jenerała Hindenburga. Prawą stronę litery U tworzyły wojska austryackie wzdłuż Olkusza, Szklar, Bębła, Przegini, Racławic aż do Kocmyrzowa – pod dowództwem jenerała Dankla. Główna kwatera sztabu była w Będzinie, dokąd przybył cesarz Wilhelm. Na tej linii bojowej rozpoczęła się kanonada dnia 8 listopada. Kanonada grzmiała dzień i noc z krótkim przestankiem. W czasie kanonady dzwoniły szyby w kościele chwilami tak głośno, że odmawiania litanii było mało co słychać. Panika ludności rosła z każdą godziną. Krzeszowice poczęły się wyludniać. Mężczyźni po kilku dniach paniki jakby wymarli. Z linii bojowej nad Krzeszowicami poczęli pojawiać się ranni na stacyi kolejowej Krzeszowice. Najkrwawsza bitwa była pod Bębłem dnia 24 listopada. Tego dnia przywieziono z pola bitwy do Krzeszowic rannych o godzinie 11 w nocy na 60 wozach. Ciężko rannym udzielał ks. Józef Slosarczyk, proboszcz, Św. Sakramentów do godziny 2 po północy. Następnie przez osadę przeszła armia gen. Dankla. Wchodzący w jej skład węgierscy honwedzi dali się ludności miejscowej we znaki. Grabili i plądrowali mieszkania. W Kronice parafialnej zanotowano informacje o tych wydarzeniach: W tym też czasie zaszedł fakt, który obudził rozczarowanie pomiędzy ludnością tutejszą. Przez Krzeszowice przeszła krociowa armia jenerała Dankla. Z tą armią przybyło do Krzeszowic pięć pułków honwedów na koniach. Ci Hunowie węgierscy myśleli widocznie, że wjechali do Azyi. Wtoczyli się do stodół i domów gwałtem. W domach rabowali co się dało: niemłócone zboże, koniczynę, siano, drób i bydło. Plądrowali mieszkania. Na dziedzińcu pałacu Hr. Andrzejowej Potockiej urządzili sobie rzeźnię, plądrowali salony, szafy, itd. Na wsi gwałcili niewiasty i dzieci. Na pytanie Ks. Proboszcza „dlaczego zabieracie mi gwałtem zboże w stodole?” – Odpowiedział rotmistrz honwed: Ks. Proboszcz robi nam trudności. Słyszałem głos w kościele: „Boże poszlij kozaków, żeby nas od Węgrów uwolnili. Tu ze wstydem wyznaję, doszło do tego, że pobili ks. Proboszcza o godz. 11 w nocy, dlatego, bo bronił sługi przed zbezczeszczeniem. Po pobiciu Ks. Proboszcza odbył się sad przy kościele wobec Honwedów i jenerała Nagy. Przebaczyłem honwedowi i wyprosiłem go od kary śmierci, ale przykra pamięć pozostała, że to zrobili nasi obrońcy Austryi.

Związek Strzelecki Krzeszowice

Stanisław Polaczek, kierownik miejscowej szkoły, zanotował w swoim „Pamiętniku”: Przez Krzeszowice płynie ku zachodowi tren armii Dankla. Wojsko zajmuje sale szkolne. […] Wojsko zajęło wszystkie domy i stodoły. W sklepach wysprzedano w zupełności artykuły żywnościowe. Daje się odczuć brak pieczywa, mięsa, tytoniu, papierosów i cygar. Na obsianych oziminą polach biwakują furgony i palą ognie. Na podwórzu szkolnym, tuż przed oknem mojego sypialnego pokoju stanęły polowe piekarnie, w których żołnierze wypiekają przez całą chleb, nucąc smutne pieśni. Niedobitki armii, wynędzniali i wygłodniali wloką się powoli za trenem, prosząc z płaczem o kawałek chleba…Rozpacz! Kto bez wzruszenia słuchać może płaczu żołnierza, który ze wstydem prosi o chleb? Z rozporządzenia Starostwa urzędy: poczta, sąd, urząd podatkowy, notariat, zabezpieczają księgi i fundusze, jakkolwiek toku urzędowania nie przerywają. Rodziny masowo opuszczają Krzeszowice. […] Komunikacja z Krakowem przerwana. […] Żołnierze, których po przyjacielsku się traktuje, kradną, co im pod rękę wpadnie. Wczorajszej nocy [11 listopada 1914 r.] dopuszczali się okropnych nadużyć. Straszne! Straszne! Ludzie stają się dzikimi zwierzętami!! To są wychowankowie wojny! […] Lud wznosi do Boga błagalne modły o jak najrychlejszą inwazję wojska rosyjskiego, które jedynie mogłoby ukrócić bezprzykładną w dziejach wojny swawolę honwedów. To, czego dzisiejszej nocy dopuszczali się, przechodzi okropnością wszystko, co kiedykolwiek czytało się o czynach i zbrodniach nieprzyjacielskich w obcym kraju. […] Z rana cisza, jak przed wielką burzą. Na rynku kilka zaledwie osób. Pustka! Pustka! Ach, jak straszliwa pustka! […] Konnica biwakuje na plantacjach [plantach], które już dzisiaj przedstawiają obraz okropnego spustoszenia. Ustają wszelkie prawa obywatelskie, a panuje wszechwładnie jedno tylko prawo – prawo wojenne, które niczym innym nie jest, jak bezprawiem. […] Ruina gospodarstwa. […] Nocy dzisiejszej [15 listopada 1914 r.] stała kwaterą w budynku szkolnym tzw. „Kanonierungswache” złożona z 6 honwedów i 6 kanonierów. Z Krzeszowic nie wypuszczano nikogo. Za najmniejsze nieposłuszeństwo straż ta miała prawo i obowiązek strzelać. Za gwałty i rabunki rozstrzelano 6 honwedów.

 Pierwsze decyzje związanie z odzyskaniem niepodległości

Lata 1914-1918 to okres dotkliwej nędzy, która zaczęła ogarniać całą społeczność lokalną. Wprawdzie, jak wspomniano wyżej, w Krzeszowicach nie było bezpośrednich działań wojennych, ale zakłady przemysłowe i kopalnie zostały zmilitaryzowane i poddane pod zarząd wojskowy. Znacznie zwiększyła się ich produkcja kosztem intensywności pracy robotników. W zakładach przemysłowych zatrudniani byli także jeńcy, np. przez Administrację dóbr hr. Potockich. Oprócz strat materialnych, pożoga wojenna spowodowała wzrost śmiertelności mieszkańców opisywanego terenu. Wpływ na to miało wiele czynników: przeżycia wojenne, choroby, trudności aprowizacyjne, a przede wszystkim epidemie tyfusu, ospy i grypy tzw. hiszpanki. Dla mieszkańców wyznania rzymsko-katolickiego najtragiczniejszym był 1918 r., kiedy to w parafii zmarły 94 osoby (w pierwszym roku wojny, 1914, był 65 zgonów). W tym samym roku zanotowano również najniższą liczę chrztów – 66 osób. Po raz pierwszy w XX w. liczba zgonów w parafii była wyższa od liczby urodzonych (o 28).

W Krzeszowicach 17 października zwołano nadzwyczajne posiedzenie Rady gminy z powodu proklamowania wolnej, niepodległej Polski przez Radę Regencyjną w Warszawie, a naczelnik gminy, Bronisław Janicki, wygłosił podniosłe przemówienie: Nadeszła dla nas wielka chwila, chwila epokowa, bo oto przed kilkoma dniami, tj. 7 bm. [7 października 1918 r.] Najdostojniejsza Rada Regencyjna w Warszawie ogłosiła uroczyście utworzenie niezawisłego i niepodległego Państwa Polskiego. Od tego dnia jesteśmy zatem wolnym, samodzielnym narodem! Prysnęły okowy, które przez 100 lat przeszło krępowały nasze najświętsze uczucia religijne i narodowe, otrzymaliśmy to, o co przodkowie nasi przelewali krew swoją i skropili nią obficie nie tylko ojczystą ziemię, ale i dalekie krainy Sybiru. I oto Bóg Wszechmogący sprawił, że krew ta, niewinnie przelana, niewiast i sierot polskich, wydała owoce. Fakt ten przejmuje serca nasze tak wielkim uczuciem radości, że trudno określić to słowami. […] Niechże i nasza skromna Rada gminna imieniem tutejszych mieszkańców przyłączy się do ogólnego chóru rodaków naszych na wszystkich ziemiach polskich, a ze słowami podzięki Wszechmocemu za odzyskanie ojczyzny naszej wznieśmy okrzyk: Niech żyje zjednoczona i niepodległa Polska.

Równocześnie naczelnik postawił wniosek, aby Rada gminna w Krzeszowicach wyraziła Najdostojniejszej Radzie Regencyjnej w Warszawie wyrazy czci i hołdu oraz gorące życzenia, aby dalszą, mądrą i skuteczną pracą prowadziła ojczyznę naszą do pełnego rozwoju i sławy.

Stanisław Polaczek odnotował wówczas w kronice szkolnej: O Roku Pański – błogosławiony. Szczęśliwy, kto cię dożył! Jak żal nam tych, którzy już nie żyją, nie doczekawszy tych doniosłych chwil. Nad grobem Polski, w którym złożyło ją przed półtora wieku trzech zaborczych sąsiadów – zajaśniało już słońce zmartwychwstania. Polski Orzeł biały zrzucił kajdany i uleciał w przestworze wolności, a naród polski wznosi wzrok ku górze i radując się patrzy z ufnością w lepszą przyszłość, ku której tęsknił od lat blisko stupięćdziesięciu.         

Uroczyste obchody odzyskania niepodległości miały miejsce 27 października 1918 r. W krzeszowickim kościele parafialnym odprawiono okolicznościowe nabożeństwo, a następnie sformowano pochód, który udał się na rynek, gdzie odbyły się manifestacje. Miasteczko zostało udekorowane flagami w barwach narodowych. Z urzędów usunięto portrety pary cesarskiej, a na ich miejscu zawieszono polskie orły. Czterech młodych ludzi: Ernest Bathelt, Stanisław Datoń, Stanisław Duda, Eugeniusz Namysłowski przygotowało drabiny, obcęgi i młotki. Odczekawszy do wieczora rozpoczęło akcję, zrzucono godła z budynków gminy, sądu, komory celnej. Pod uderzeniami młotka padł porcelanowy orzeł [austriacki] na budynku notariusza. Wmurowany w ścianę w Kasie Zaliczkowej orzeł nie poddawał się. Rozbito więc emalię. Pozostał jedynie orzeł na żandarmerii. Śledztwo nie wykryło sprawców, mimo że trzej żandarmi pilnujący porządku publicznego orientowali się w sytuacji.

Z programów szkolnych usunięto naukę języka niemieckiego (w klasie III i IV) oraz historię cesarstwa austro-węgierskiego. 3 listopada, po nabożeństwie, władze gminy poinformowały mieszkańców o powstaniu rządu polskiego – Polskiej Komisji Likwidacyjnej, któremu „winniśmy posłuszeństwo”. Zorganizowano komitet obywatelski, którego zadaniem było utrzymywanie stałego kontaktu pomiędzy gminą a starostwem i PKL.  W niepodległej już Polsce Krzeszowice uroczyście obchodziły 6 sierpnia 1919 r. piątą rocznicę wymarszu Pierwszej Kompanii Kadrowej. Powołany został komitet obchodów w następującym składzie: Stanisław Krókowski, dr Stanisław Makowski, ks. Wiktor Klimek i Stanisław Polaczek, a Rada gminy uchwaliła: nazwać ulicę, którą kroczyli pierwsi legioniści ulicą Legionów, tj. drogę ku Czatkowicom i plac w rynku Placem Józefa Piłsudskiego.

Nasi bohaterowie

Mieszkańcy w różny sposób angażowali się w walki o granice tworzącego się państwa. Wielu młodych mężczyzn wyruszyło na front. W wojnie polsko-sowieckiej uczestniczyli m.in.: ppłk Emanuel Jakubiczka, ppłk piechoty dr Antoni Hniłko, mjr saperów inż. Ignacy Hniłko, kpt. piechoty Karol Hniłko. Na tablicy pamiątkowej umieszczonej w przedsionku krzeszowickiego kościoła znajdują się nazwiska poległych: Ignacy Baran, Stanisław Bigaj, Jan Ferfecki, Jan Kentner, Franciszek Kupczyk, Michał Molik, Jan Zimoląg. Miejscowy katecheta, ks. Zygmunt Mieszkowski, w sierpniu 1920 r. zgłosił się jako ochotnik do frontowej służby wojskowej w charakterze kapelana. Mimo ogromnych trudności finansowych i szczupłych dochodów władze gminy płaciły daninę na rzecz wojska.

Mieszkańcy Krzeszowic w czasie walk o niepodległość dali świadectwo odwagi i niezłomności. Wielu z nich oddało życie w walce o wolną Polskę, inni wspierali Legiony i działalność niepodległościową. Ich poświęcenie na trwałe wpisało Krzeszowice w historię drogi ku niepodległości. Choć miasto znalazło się na uboczu głównych działań frontowych, jego mieszkańcy aktywnie angażowali się w działalność niepodległościową. Wielu z nich oddało życie w bitwach o wolną Polskę, inni pracowali na rzecz lokalnej społeczności, wspierając tworzenie zrębów odradzającego się państwa.

Łukasz Skalny

Publikacja powstała w ramach projektu “Do Niepodległej” realizowanego przez Centrum Kultury i Sportu w Krzeszowicach, którego Partnerem jest Kraków Airport.

Tagi:

HistoriaKrzeszowice

Powiązane materiały

Wstecz

E-magazyn październik 2025

Dalej

40 lat minęło… Jubileusz Grupy Plastycznej „Zdrój” w Galerii Vauxhall

Magazyn Krzeszowicki
Redaktor naczelny: Marian Lewicki
ISSN: 1231-9643
magazynkrzeszowicki.pl

Wydawca
Centrum Kultury i Sportu
w Krzeszowicach
ckiskrzeszowice.pl

Odnośniki
O NAS
KONTAKT
AKTUALNE WYDANIE
ARCHIWUM WYDAŃ

Informacje
REGULAMIN SERWISU
POLITYKA PRYWATNOŚCI

© 2026 Wszelkie prawa zastrzeżone

Wdrożenie: BearUp.pl

Zarządzaj zgodą
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
  • Zarządzaj opcjami
  • Zarządzaj serwisami
  • Zarządzaj {vendor_count} dostawcami
  • Przeczytaj więcej o tych celach
Zobacz preferencje
  • {title}
  • {title}
  • {title}