30. rocznica śmierci Stanisława Czycza, wybitnego pisarza z Krzeszowic
Stanisław Czycz (1929–1996) urodził się w Gwoźdźcu. Jego rodzicami byli Władysław Czycz oraz Helena ze Spytkowskich. Wraz ze starszym bratem Władysławem uczył się w szkole powszechnej w Krzeszowicach. W latach 1946–1949 Stanisław kontynuował naukę w Gimnazjum Ogólnokształcącym. W 1952 r. ukończył Liceum Elektryczne w Krakowie. Zatrudniono go na stanowisku elektryka w Bazie Remontowo‑Produkcyjnej Krakowskich Zakładów Kamienia Budowlanego w Krakowie, a od 1954 r. – w Krzeszowickich Zakładach Kruszyw Mineralnych.
Pierwsze wiersze Czycza, Było i Elegia, ukazały się w „Od A do Z”, dodatku do krakowskiego „Dziennika Polskiego” w marcu 1955 r. W grudniu tego roku brał udział w słynnej Prapremierze pięciu poetów na łamach „Życia Literackiego” obok: Mirona Białoszewskiego, Bohdana Drozdowskiego, Jerzego Harasymowicza i Zbigniewa Herberta. Pierwszy tomik, Tła, ukazał się w 1957 r., drugi, Berenais, w 1960 r. W 1959 r. przyjęto autora do Związku Literatów Polskich. Jednak Czycz znany jest najbardziej z Anda, opowiadania o swojej przyjaźni z Andrzejem Bursą, które wydrukowane zostało w „Twórczości” w 1961 r. Jego nowatorska forma wywołała krytykę u jednych, a zachwyty u drugich – nazwisko Czycza stało się rozpoznawalne. W 1967 r. Wydawnictwo Literackie opublikowało tom Ajol, zawierający Anda i trzy nowe eksperymentalne opowiadania: Ajil, Listy, Laor.

W 1962 r. młody literat rozpoczął współpracę z „Przekrojem”, publikując w nim opowiadania, których akcja rozgrywa się w rodzinnym miasteczku: Myszka, Lady be good, Gdy nocą pachnie kwiat magnolii, Góry słabo widoczne, Nad rzeką, której nie ma, I zerwę kwiat pełen rosy. Ich bohaterami są chłopcy spędzający w miasteczku niespieszne wakacje. Pod postaciami Primavery, Paganiniego, Giocondy, Pedita, Wodza czy Trapera kryli się autentyczni Krzeszowiczanie, przyjaciele i koledzy autora. Wydawnictwo Literackie zebrało opowiadania w książce Nim zajdzie księżyc (1968), kilka nowych ukazało się w tomie Nie wiem, co ci powiedzieć (1983). Wszystkie one zostały wydane w 2016 r. przez Miejsko-Gminną Bibliotekę Publiczną im. Kazimierza Wyki w Krzeszowicach wspólnie z Wydawnictwem Episteme pod tytułem Opowiadania krzeszowickie.
W scenerii „smutnego Sorrento”, jak pisał Czycz o Krzeszowicach, ale już z perspektywy kilku lat, dzieje się akcja powieści Pawana. Jej bohaterowie maszerują w poszukiwaniu dziewcząt przez piaski Pustyni Błędowskiej. Także ostatnia powieść, Nie wierz nikomu. Baza (1987), osadzona jest w realiach miasta. Autobiograficzny bohater, elektryk przezywany przez kolegów Dzięciołem, wspomina dzieciństwo, dom rodzinny, owdowiałą matkę, z trudem utrzymującą dom z pracy na roli i szycia, a także dojazdy do szkoły średniej do Krakowa. Jednym z głównych tematów jest rozpoczęcie pracy zawodowej w czasach stalinizmu, drugim – miłość do Leny, która nie ma szczęśliwego zakończenia. Utwór krytycy ocenili bardzo wysoko, Tomasz Burek nie wahał się użyć w stosunku do Nie wierz nikomu określenia „arcydzieło”.
W latach 70. XX w. Czycz wrócił do poezji, ukazały się dwa wybory wierszy. W miesięczniku „Poezja” drukował polifoniczne poematy z cyklu Słowa do napisu na zegarze słonecznym. Wypracował w nich własną technikę symultanicznego zapisu, dążąc do uchwycenia jednoczesności myśli w świadomości człowieka i asocjacyjnego funkcjonowania umysłu. Takie rozwiązania wykorzystał też w Arwie. Andrzej Wajda, zafascynowany Andem, w połowie lat 70., zamówił u literata opowiadanie o malarzu Andrzeju Wróblewskim na wzór debiutanckiej prozy. Czycz jednak napisał własną, wielogłosową wersję scenariusza filmowego dla reżysera. W postaci książki ukazał się on w 2007 r.
And fascynował filmowców jako przykład prozy niemożliwej do sfilmowania. Jednak udało się to Stanisławowi Latalle. W 1974 r. nakręcił obraz Pozwólcie nam do woli fruwać nad ogrodem. W 1989 r. Andrzej Titkow wyreżyserował film Światło odbite,łączący opowieść o Bursie z opowiadaniami krzeszowickimi. Właśnie te krótkie prozy złożyły się na scenariusz filmu Andrzeja Barańskiego Nad rzeką, której nie ma z 1991 r. Barańskiemu wyjątkowo celnie udało się oddać klimat prowincji i jednocześnie nostalgii za młodością, a Czycz stał się pisarzem kultowym. Barański zwrócił także uwagę na jego publicystykę. Współpraca z „Przekrojem” obejmowała również prowadzenie w latach 1964–1969 stałej rubryki Fotografia jest sztuką trudną. Film pod takim samym tytułem Barański ukończył w 1998 r.
Stanisław Czycz zmarł 29 czerwca 1996 r. w Krakowie. Pogrzeb odbył się w Krzeszowicach. W 2017 r. wspólnie z mężem spoczęła żona, p. Barbara.
***
7 maja 2026 r. Miejsko-Gminna Biblioteka Publiczna im. Kazimierza Wyki w Krzeszowicach zaprasza na Wigilię imienin Stanisława. W Kaplicy św. Stanisława przy Nowej Wsi 8 odbędzie się msza św. w intencji pisarza i jego bliskich oraz uroczyste zapalenie zniczy na grobie. Następnie w ogrodzie Misjonarskiego Ośrodka Formacyjno-Rekolekcyjnego Vincentinum zaplanowano „czyczowanie”: spotkanie miłośników pisarstwa Czycza, jego rodziny i przyjaciół. Wdowa, p. Barbara Sommer-Czycz w rocznicę śmierci, 29 czerwca, organizowała ogniska-czyczowiska na Gwoźdźcu, w Starej Sztolni, zwanej przez Czycza Tarasem Księżycowym. Tradycję kilka lat temu podjęła dyrekcja Biblioteki, wpisując wydarzenie do swojego kalendarza.

Czyczowanie będzie także okazją do zaprezentowania publikacji Gdy instrumenty są już odłożone. Wybór wierszy i prozy Stanisława Czycza. Antologia w opracowaniu niżej podpisanej zbiera niemal wszystkie wiersze, spore fragmenty obu powieści, krótsze opowiadań, zawiera także całe opowiadanie And. Poprzedza ją wprowadzenie przybliżające postać i dorobek artysty, opisujące zasadnicze nurty interpretacyjne jego twórczości i zawierające interpretacje wybranych utworów. Wydawnictwo ukazało się nakładem Instytutu Książki.
Dorota Niedziałkowska
Ilustracje:
1, 2. S. Czycz ze zbiorów Archiwum Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej im. K. Wyki w Krzeszowicach.
3. Okładka antologii poezji i prozy S. Czycza Gdy instrumenty są już odłożone.
W drukowanym numerze Magazynu Krzeszowickiego jest oczywisty błąd w podpisie. Autorką tekstu jest Dorota Niedziałkowska a nie Marian Lewicki. Autorem zdjęć nie jest Stanisław Molik. Zdjęcia pochodzą ze zbiorów Archiwum Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej im. K. Wyki w Krzeszowicach.
Panią Dorotę Niedziałkowską serdecznie przepraszamy.
Redakcja MK
