Dziesięć lat Krzeszowickiego Klubu Podróżnika

W tym roku Krzeszowicki Klub Podróżnika przy CKiS świętuje już dziesięciolecie swojego istnienia. W swoich szeregach zrzesza ludzi ciągle młodych, chociaż PESEL czasem mówi inaczej. Ale cóż tam PESEL, wystarczy młody duch, w miarę dobra kondycja, aktywność i już można w naszym programie znaleźć coś dla siebie.


W większości organizujemy górskie wycieczki, ale są też miejskie, krajoznawcze, spływy kajakowe, czy też wyjścia do teatru lub na koncert. Przez ten dziesięcioletni okres zorganizowaliśmy ponad dwieście różnych wycieczek. Wyjeżdżaliśmy na wycieczki krajowe i zagraniczne. Schodziliśmy Beskid Wyspowy, Śląski, Żywiecki, Sądecki, nieobce nam Tatry, Bieszczady, Sudety. Przejechaliśmy Polskę wzdłuż i wszerz, od Tatr po Bałtyk. Byliśmy w Grecji, Niemczech, Czechach, Słowacji, Austrii, Szwajcarii, Włoszech, Słowenii, Gruzji, a jeszcze w tym roku pojedziemy do Szwecji i Danii.

Z roku na rok rozrasta się nasze grono — ciągle przybywa chętnych na aktywny wypoczynek, na poznawanie świata, tego odległego i tego lokalnego. Na dzień dzisiejszy mamy niemal stu członków i niewiele mniej sympatyków. Zdarza się, że nie wszyscy chętni mogą uczestniczyć w naszych wycieczkach, ale pracujemy nad tym. Kiedy jest to logistycznie możliwe, organizujemy wyjazd na dwa autokary lub powtarzamy go w innym terminie.

Przez ten okres nabraliśmy doświadczenia, a i apetytu na bardziej odległe wyprawy. Nie wystarczają nam wycieczki w Beskidy, chociaż nadal je kochamy i nie zapominamy o nich, ale chcemy również poznawać nowe miejsca. Organizujemy też wakacyjne wyjazdy. W Polsce byliśmy na Mazurach, w Wielkopolsce, na wyspie Wolin, na Kociewiu, ale wyjeżdżaliśmy też za granicę. Niezapomniane wakacje w Grecji, Bernina Ekspres, pociągiem przez Alpy, i tegoroczny wyjazd do Gruzji pozostaną w naszej pamięci na długo.

Tradycją stały się kilkudniowe wycieczki na zakończenie sezonu, cieszące się bardzo dużym zainteresowaniem. W grudniu na zakończenie sezonu wyjeżdżamy, a właściwie płyniemy, do Szwecji. W poprzednich latach świętowaliśmy w Kamiannej k. Krynicy, Kazimierzu Dolnym, Kudowie-Zdroju, Budapeszcie, Poznaniu. Wszystkie były bardzo atrakcyjne, wszystkie zapadły nam głęboko w pamięci, z każdej przywieźliśmy niezapomniane wspomnienia.

Zazwyczaj widzimy się w wygodnym sportowym ubraniu, w traperach i z kijkami w dłoniach, ale jest jeden dzień, kiedy członkowie Klubu odświętnie ubrani, eleganccy, spotykają się na „Slajdowisku”. Jest to impreza podsumowująca cały turystyczny rok, połączona z pokazem slajdów z wypraw, przy suto zastawionym stole, spotkanie pełne radości, uśmiechu, wzajemnych życzeń i podziękowań za współpracę oraz świetną atmosferę.

Tekst: Teresa Ślusarczyk, prezes Zarządu KKP

Zdjęcia: KKP