GKS „Świt” na przełomie rund
„Świt” Krzeszowice przygotowuje się do rundy wiosennej z nadzieją utrzymania się w V lidze. Prezes klubu, Stanisław Molik, dzieli się refleksjami na temat rozgrywek, oponentów oraz transferów, a także wspomina o klubowym zapleczu.
Bartek Pierzchała: Jak duże obawy wzbudził w Panu początek sezonu? Pierwsze spotkanie udało się wygrać, ale potem nastąpiła seria słabszych wyników.
Stanisław Molik: Każdy klub po uzyskaniu awansu musi zaadaptować się w nowej lidze. Poziom gry rośnie, a pierwsze spotkania były dla nas szczególnie trudne. Przygotowaliśmy szeroką kadrę, jednak brak zgrania i kontuzje wpłynęły na rezultaty pierwszych kolejek. Pomimo słabego startu, dość szybko zaaklimatyzowaliśmy się w lidze, pokazaliśmy swoją piłkę i zakończyliśmy rundę na 12. miejscu. Nie jest to szczyt naszych marzeń, mamy dużo większe ambicje i wierzymy w poprawę tego wyniku wiosną.
BP: Czyli, Pana zdaniem, „Świt” stać na więcej niż walkę o utrzymanie?
SM: Utrzymanie jest najważniejsze i to, czy zajmiemy na koniec rozgrywek 10. czy 12. miejsce nie jest szczególnie istotne. Poziom ligi jest bardzo wyrównany i – poza pierwszymi dwoma zespołami – każdy posiada podobne możliwości. U siebie czujemy się bardzo pewnie, natomiast ciężej gra się nam na boiskach rywali, które często są mniejszych rozmiarów.
BP: Jakby Pan scharakteryzował V ligę po kilku miesiącach gry na tym poziomie?
SM: Występują tu 2. lub 3. drużyny, które znacznie przewyższają resztę stawki, co zresztą odzwierciedla tabela. Lider rozgrywek Victoria Jaworzno posiada na pewno budżet predysponujący ją do takich wyników. Jest to uznany klub z tradycjami. Błękitni Modlnica z kolei posiadają znakomite zaplecze do gry na tym poziomie, mogą się bowiem pochwalić dwoma boiskami treningowymi. Posiadają dobrą kadrę, która ma do dyspozycji zarówno boisko ze sztuczną, jak i trawiastą nawierzchnią, co pomaga im odpowiednio prowadzić mikrocykl treningowy. Dostrzegam również spory potencjał w drużynie „Niwa” Nowa Wieś, aczkolwiek nadchodząca runda pokaże, na co stać ten klub. Sama liga jest oczywiście dużo bardziej dynamiczna i rozwinięta taktycznie względem klasy okręgowej.
BP: Ostatnio wypowiedział się Pan na łamach naszej gazety w kontekście najlepszych momentów klubu w 2025 roku: „Było ich kilka, ale postawię na decyzję o przyznaniu środków finansowych na remont i budowę boiska treningowego o sztucznej nawierzchni oraz awans drużyny seniorów do V Ligi.” Chciałbym dopytać o tę pierwszą kwestię. Jak duże znaczenie dla klubu ma przyznanie środków na remont i budowę boiska treningowego?
SM: Posiadanie drugiej płyty treningowej wpłynie znacząco na jakość treningów, a tym samym znacznie podwyższy to poziom jakości naszych treningów. Warunki, które posiadamy obecnie są dobre w okresie letnim, natomiast nie jest to zaplecze predysponowane do użytkowania w późniejszym okresie w roku. Do tej pory w okresie jesienno-zimowym korzystaliśmy z boisk w Modlnicy, Wadowicach czy Trzebinii, co generuje ogromne koszty. Dzięki zaoszczędzonym środkom będziemy mogli stworzyć naszym zawodnikom odpowiednie warunki do treningu, a i kluby z naszej gminy również na tym skorzystają.
BP: Wiele drużyn, nawet na najwyższych poziomach rozgrywkowych, zmaga się z problemami z murawą? Czy „Świt” przed rozpoczęciem nowej rundy także posiada problemy w tym zakresie?
SM: Musimy poczekać na odśnieżenie boiska, żeby to odpowiednio ocenić. Na ten moment wiemy, że boisko jest częściowo zalane. Odpowiednia firma ma nam pomóc w tej sprawie. Specjaliści wywiercą otwory w murawie, a następnie wsypią tam granulat, który pozwoli odwodnić te miejsca. Jest to trudna kwestia, boisko wymaga też innych zabiegów. Są to koszty rzędu nawet kilkunastu tysięcy złotych. W dalszym ciągu nie posiadamy zraszaczy, co także stanowi duży kłopot. Dołożymy wszelkich starań, aby boisko było gotowe do gry wraz z pierwszym gwizdkiem nowej rundy.
BP: Jak wygląda sytuacja kontraktowa Piotra Brożka i Rafała Boguskiego?
SM: Obydwaj są niesłychanie ważnymi elementami naszego zespołu i chciałbym, żeby reprezentowali nasze barwy jak najdłużej. Ich umowy obowiązują do 30 czerwca tego roku. Rozmowy w sprawie przedłużenia kontraktów podejmiemy w okolicach maja. Ważne jest to, jak wówczas będzie wyglądała nasza kadra oraz wyniki. Obaj wnoszą do gry spokój, doświadczenie, a przede wszystkim umiejętności, które przekazują młodszym zawodnikom.
BP: Jak wyglądają ruchy transferowe „Świtu”?
SM: Do rundy jesiennej przystąpiliśmy z szeroką, 30-osobową kadrą. Obecnie kadra jest uszczuplona, zimą odeszło z drużyny 11 zawodników. Było to spowodowane różnymi kwestiami, takimi jak kontuzje czy sprawy osobiste piłkarzy. Jeżeli zaś chodzi o transfery wchodzące do klubu, to testowaliśmy kilku zawodników, z czego 4 podpisało z nami umowy do końca rozgrywek. Są to zawodnicy z Modlnicy oraz Trzebinii, którzy wcześniej grali także na wyższych poziomach rozgrywkowych. Głęboko wierzę, że będą przydatni w nadchodzących meczach. Dbamy także o rozwój młodych zawodników i oni także dostają szansę gry w pierwszym zespole.
BP: Serdecznie dziękuję i życzę powodzenia.
